Zbyt krótki termin składania ofert może prowadzić do korekty finansowej. Sprawdź, jak bronić się przed zarzutem naruszenia konkurencyjności.
Zbyt krótki termin składania ofert to jeden z częstych zarzutów przy kontroli projektów unijnych. Instytucja może uznać, że beneficjent nie zapewnił wykonawcom realnej możliwości przygotowania i złożenia oferty, a tym samym naruszył zasadę konkurencyjności.
Taki zarzut może prowadzić do korekty finansowej, ale nie zawsze oznacza automatyczną konieczność zwrotu środków.
Co bada instytucja?
Organ kontrolujący może sprawdzić:
- jak długo trwał termin składania ofert,
- jaki był przedmiot zamówienia,
- czy zamówienie było skomplikowane,
- ilu wykonawców złożyło oferty,
- czy termin ograniczył konkurencję,
- czy beneficjent miał uzasadnienie dla krótszego terminu.
Jak się bronić?
Beneficjent może argumentować, że:
- termin był wystarczający dla danego zamówienia,
- wykonawcy realnie mogli złożyć oferty,
- wpłynęła więcej niż jedna oferta,
- nie doszło do ograniczenia konkurencji,
- cena była rynkowa,
- projekt wymagał sprawnej realizacji.
Znaczenie proporcjonalności
Nawet jeżeli instytucja stwierdzi uchybienie, korekta powinna być proporcjonalna. Warto wykazać, że ewentualne naruszenie nie miało wpływu na wynik postępowania ani na budżet projektu.